Omylny, istnieje kres moich mozliwosci,
moich doznan, mojej wiedzy...
Ciezko przyznac mi sie jest czasami do bledow, szczegolnie tych
najbardziej
istotnych...
jestem czescia swiata, jestem od niego zalezny... Czasami jestem wredny, czasami
mily :P ...
bardzo kocham noc i ciemnosc...w swiecie w ktorym nie ma ostatnio miejsca
na lzy...
potrafi? plakac.., wybaczac...zapominac..., a takze usmiechac sie i byc
pelen optymizmu :)
W calej swojej okazalosci, nie jestem ani zly ani dobry, jestem taki jaki
jestem ;) I nie zmienia sie nic :)
Chcialbym zebys byla tak blisko mnie...
Jak s?once
Chcialbym moc byc jednym z promieni...
Dotykajacych Cie
Chcialbym nad ranem budzic Cie...
W nocy klasc do snu...
Chcialbym byc S?oncem dla Ciebie...
Ty by?abys mym Niebem...
Nie chce przebywac tej drogi kolejny raz
Przeciez bylem juz tam...
Nic nie moze mnie zaskoczyc, rozczarowac,
Chce zostac tutaj, gdziekolwiek bym nie byl
Chce zebys zostala ze mna...
Ale twoja droga wciaz trwa...
Tyle juz przesz?as, slonce wciaz tak daleko.
Kazdego zachodu, chcesz skonczyc,
Kazdy promyk jego wschodu podbudza Cie do marszu...
Chcialbym zeby to s?once zgaslo, w tej chwili.
Mysle, ze zrobilbym wsztstko tylko, zeby zgaslo.
Moze wtedy moje lzy rozblyslyby w ciemnosci
Moze wtedy twa twarz zwrocilaby sie ku mnie.
Moze wtedy bylibysmy razem?